Czarodziejska góra – Teatr Syrenca – Recenzja

Na czarodziejskiej górze

Wydana w 1924 roku powieść Tomasza Manna pt. Czarodziejska góra, należy do ścisłego kanonu literatury. Inspirowało się nią wielu późniejszych dwudziestowiecznych twórców. Tym razem interpretacją tego dzieła zajął się Wojciech Malajkat. Spektakl pod tym samym tytułem możemy oglądać na deskach Teatru Syrena.

Górna półka

Początek wieku dwudziestego był przełomowy dla literatury. Powstały wówczas największe dzieła, które na zawsze zmieniły oblicze literackiego świata. Przede wszystkim myślę tu o takich autorach jak Proust, Joyce czy Mann. Ten ostatni w 1929 roku otrzymał nagrodę Nobla. Oficjalnie przyznano mu ją za powieść Buddenbrookowie, jednak to Czarodziejska góra jest uważana za jego największe dokonanie.

Na jej walor literacki złożyło się wiele czynników, które próżno wymieniać, gdyż ich mnogość jest zadziwiająca, a sama książka wymyka się jednoznacznej klasyfikacji. Podjęcie się inscenizacji bez mała tysiąc stronnicowej powieści tej rangi, wydaje się zadaniem dosyć trudnym, szczególnie, iż mamy do czynienia z tak złożoną i wielowymiarową lekturą.

Czarodziejska góra - Teatr Syrena

Czarodziejska góra – Teatr Syrena

Czarodziejska Góra…w skrócie

Główny bohater, Hans Castorp (Patryk Pietrzak), to młody student. Wkraczając w dorosłe życie jest podatny na wpływy z zewnątrz; jednocześnie szybko chłonie wszystkie nowe doświadczenia. Przyjeżdża do zamkniętego, odizolowanego od reszty świata sanatorium „Berghof” w szwajcarskim Davos, gdzie, wraz z resztą kuracjuszy, przebywa jego kuzyn, Joachim (Antoni Pawlicki).

Castorp, nie skalany jeszcze żadną polityczną doktryną, wydaje się być łatwym celem dla dwóch, reprezentujących odmienne postawy życiowe, ideologów. Pierwszy z nich, Włoch Settembrini (Mariusz Drężek), to humanista, przedstawiciel racjonalizmu, orędownik postępu. Z drugiej strony widzimy Leona Naphtę (Wojciech Zieliński), jezuitę wierzącego w nieuchronność ludzkiego losu. Obaj próbują zawładnąć rozumem Castorpa, zaszczepić mu własne idee.

Czarodziejska góra - Teatr Syrena

Czarodziejska góra – Teatr Syrena

Przemiana bez przemiany?

W powieści Mann przedstawił postać Castorpa jako osoby, która zmienia się pod wpływem kolejnych wydarzeń, dojrzewa, traci swój poprzedni stosunek do świata. Zresztą trudno się dziwić. Ciągle przedłużający się pobyt w ośrodku, gdzie ma się do czynienia z grupą starszych, zgorzkniałych osób, które nieustannie zmagają się ze swoimi ułomnościami, chorobami i rozterkami egzystencjalnymi, może pozostawić ślad na ludzkiej psychice.

W bohaterze, granym przez Pietrzaka, zmiana się nie dokonuje. Nieliczne uniesienia i drobne wybuchy emocji stanowią apogeum przemiany postaci. Po wielu przejściach, kilkuletniej egzystencji w odrealnionych warunkach, udających prawdziwy świat, Castorp wychodzi nienaruszony. Upływ czasu zostaje zbagatelizowany przez twórców spektaklu.

Brak czasu

Czas jest jednym z głównych tematów powieści. Mann używa go jako elastycznego tworzywa, które kurczy się i rozciąga. Pobyt Hansa Castorpa w sanatorium przedłuża się z trzech tygodni do siedmiu lat. Upływający czas zależy tu od przestrzeni, od jego subiektywnego odbioru, od otoczenia, w którym człowiek przebywa.

Czarodziejska góra - Teatr Syrena

Czarodziejska góra – Teatr Syrena

Twórcy spektaklu, z misternie przemyślanego Mannowskiego czasu uczynili machinę do teleportacji. Momentami akcja zawrotnie przyspiesza. Postaci wchodzą na scenę i po chwili z niej znikają; jedni wracają w kolejnych scenach, inni, dopiero co przybyli, zaraz popełniają samobójstwo (Peeperkorn grany przez Daniela Olbrychskiego).

W ten sposób widz nie ma czasu utożsamić się z postacią i zrozumieć motywacji jej działań. Konsekwencją tego jest umożliwienie jedynie powierzchownego odbioru sztuki.

Podsumowując

W spektaklu bardzo dobrze oddano atmosferę wszechobecnej maligny oraz oniryzmu. Co i rusz na scenę wkracza siostra położna (Iwo Pawłowski), żeby rozdać wszystkim termometry. Motyw gorączki przewija się w wielu scenach. Bohaterowie są ciągle rozpaleni, uczucie choroby potęguje egzystencjalne rozterki.

Z czasem trudno ocenić czy stan, w jakim się znajdują jest efektem choroby, czy też ich skomplikowanej sytuacji życiowej (co należy zaliczyć do plusów). Wszystko potęguje świadomość odseparowania od reszty świata oraz perspektywa stale przedłużającego się pobytu w ośrodku, nad którym czuwa demoniczny Doktor Behrens (Przemysław Bluszcz).

Po zakończonym spektaklu ma się wrażenie mało kompleksowego potraktowania Czarodziejskiej góry. Niektóre rozwiązania okazały się upraszczające, a tempo akcji nie pozwoliło na pogłębienie portretów psychologicznych postaci, m.in. Kławdii Chauchat (Maria Seweryn): w książce jest postacią bardzo wyraźnie zarysowaną, tutaj jej rola została sprowadzona do kilku mało znaczących scen. Powieść Manna, złożona w swym skomplikowaniu, nie jest łatwa do interpretacji. Jeżeli twórcom chodziło o podanie jej w kapsułce, to się udało, lecz wymowa dzieła zdecydowanie na tym straciła.

Zobacz kalendarium Teatru Syrena!

Czarodziejska góra - Teatr Syreny - RecenzjaReviewed by KochamTeatr.pl on.Czarodziejska Góra... Główny bohater, Hans Castorp (Patryk Pietrzak), to młody student. Wkraczając w dorosłe życie jest podatny na wpływy z zewnątrz; jednocześnie szybko chłonie wszystkie nowe doświadczenia. Przyjeżdża do zamkniętego, odizolowanego od reszty świata sanatorium „Berghof” w szwajcarskim Davos, gdzie, wraz z resztą kuracjuszy, przebywa jego kuzyn, Joachim (Antoni Pawlicki). Rating: 2,5

O Autorze

Kocham Teatr
Kocham Teatr 169 Post

Kocham Teatr to portal dedykowany wszystkim miłośnikom sztuk teatralnych. Znajdziesz u Nas najnowsze wiadomości, ciekawostki, recenzje, ranking, kalendarz wydarzeń i wiele więcej.

Ocena

Ocena
2.5/5

2.5

Zastanów sie dobrze
2.5
Podsumowanie

Po zakończonym spektaklu ma się wrażenie mało kompleksowego potraktowania Czarodziejskiej góry. Niektóre rozwiązania okazały się upraszczające, a tempo akcji nie pozwoliło na pogłębienie portretów psychologicznych postaci, m.in. Kławdii Chauchat (Maria Seweryn): w książce jest postacią bardzo wyraźnie zarysowaną, tutaj jej rola została sprowadzona do kilku mało znaczących scen. Powieść Manna, złożona w swym skomplikowaniu, nie jest łatwa do interpretacji. Jeżeli twórcom chodziło o podanie jej w kapsułce, to się udało, lecz wymowa dzieła zdecydowanie na tym straciła.

Zobacz również:

Aktualności 0 komentarzy

Premiera spektaklu Boże mój! w Teatrze Mazowieckim

Premiera spektaklu Boże mój! Odbędzie się 5 marca o godz. 20:00 w Teatrze Mazowieckim. Kameralny komediodramat uznanej izraelskiej pisarki Anat Gov wzrusza i bawi, mówiąc o rzeczach ważnych i uniwersalnych, a zarazem ludzkich. Autorka z delikatnością i wyczuciem zadaje widzom trudne pytania, w lekki i inteligentny sposób porusza poważne tematy, zapraszając na sesję terapeutyczną.

Sylwetki 0 komentarzy

Jan Klata – wzniecanie pyłu na scenie

Słuchacz głośnej muzyki. Jedyny teatralny reżyser z irokezem. Preferuje mundur, glany i zwykłe koszulki. Buntownik, rewolucjonista polskiego teatru. Od lat wzbudza ambiwalentne emocje wśród teatralnych widzów. Szokuje kontrowersyjnymi wizjami.  Początki

Aktualności 0 komentarzy

Co warto wiedzieć o teatrze awangardowym?

Teatr awangardowy definiuje się jako teatr szukający nowych, niekonwencjonalnych środków wyrazu. Określa się go jako eksperymentalny, laboratoryjny, alternatywny, groteskowy i teatr absurdu. Na pewno nie jest to pojęcie ścisłe i

1 komentarz

  1. Gaguś
    Kwiecień 18, 20:26 Odpowiedz

    To jedna z pierwszych recenzji, która nie wychwala spektaklu….

Zostaw wiadomość