„Lilla Weneda” w Teatrze Powszechnym. Warto?

Michał Zadara po raz kolejny zabrał się za interpretację klasyki polskiej literatury, a dokładnie klasyki polskiego romantyzmu. Mowa tu o Słowackim i jego „Lilli Wenedzie”, która została przedstawiona, na deskach Teatru Powszechnego, w nowej, uaktualnionej wersji.

Dwa wrogie rody

Tytułowa Lilla, w tej roli znakomita(!) Barbara Wysocka, jest córką Derwida – króla Wenedów, który zostaje pojmany przez Lechitów, podobnie jak jego dwaj synowie. Podbitym Wenedom grozi całkowita klęska, przetrwanie może zapewnić jedynie magiczna harfa – symbol poezji tyrtejskiej –  w sztuce tę funkcję pełni bardziej współczesna radiostacja, która również wpadła w ręce najeźdźców. Pomiędzy rodami rozpoczyna się zacięta walka, pełna brutalności, podstępów oraz niechlubnych czynów. Tak zaczyna się Lilli Weneda.

Teatr Powszechny – „Lilla Weneda” fot. Krzysztof Bieliński1

Teatr Powszechny – „Lilla Weneda” fot. Krzysztof Bieliński1

Dwudziestowieczna akcja

Słowacki napisał „Lillę Wenedę” w 1839 roku. Czas akcji nie został dokładnie określony. Na pewno mamy do czynienia z czasami nie wpisujące się w ramy historyczne. Wiadomo jednak, że pisarz miał na myśli odwzorowanie sytuacji ówczesnej Polski oraz liczne reperkusje powstania listopadowego. Zadara uwspółcześnił akcję, przenosząc ją w wiek XX. Bohaterów ubrał w wojskowe mundury, berety, pilotki, wręczył im karabiny, radiostacje, a następnie wysłał na pole bitwy. Również nie dał nam, jednoznacznie, do zrozumienia, o które  historyczne wydarzenie, z pierwszej połowy wieku, chodzi. Tego możemy się jedynie domyślać. W snuciu domysłów z pewnością dopomoże sugestywna scena, następująca zaraz po pojmaniu króla Wenedów, a mianowicie scena przesłuchania. Przy masywnym drewnianym biurku, w roli bezwzględnego śledczego, zasiada Gwinona, czyli wspaniale odgrywająca tę postać Paulina Holtz. Po drugiej stronie, zasiada Edward Linde – Lubaszenko, grający wspomnianego króla Wenedów. Zapada mrok, światło pada jedynie na biurko i ofiarę. Z półmroku wydobywa się dwóch oprawców. Od Gwinony, naznaczonej tym samym piętnem co Lady Makbet, zależy co dalej się wydarzy. W tym miejscu warto również wspomnieć o Arkadiuszu Brykalskim, świetnie wypadający w roli Lecha – męża Gwinony i potężnego wodza Lechitów.

Lilla Weneda czyli groteska w dramacie

Przełamując zwyczajną strukturę dramatu, Słowacki wprowadził do tekstu elementy groteski, które zostały uwypuklone przez reżysera. W spektaklu, postacią noszącą największe znamiona humoru, może nawet tego najbardziej gorzkiego, jest postać sługi – Ślaza, w którego postać dobrze wczuł się Bartosz Porczyk.

Teatr Powszechny – „Lilla Weneda”

Teatr Powszechny – „Lilla Weneda” fot. Krzysztof Bieliński1

Okrojona scenografia

W Lilli Wenedzie za scenografię odpowiedzialny był Robert Rumas, który za sprawą minimalistycznej, wręcz okrojonej, dekoracji wzbogacił interpretację sztuki. Tło akcji stanowi surowa, ceglana ściana, będąca murem posiadłości Lechitów. Od samego początku uwagę widza najbardziej przykuwa długi, brunatny pas brei, do której co rusz wskakują aktorzy, by odegrać kolejne sceny na polu walki.

Lilla Weneda całościowo wypada bardzo dobrze. Dzieło Słowackiego tym razem zostało skondensowane do formy scenicznej, przekazującej akurat tyle treści, aby widz mógł cieszyć się samym dramatem, jak i jego współczesną interpretacją. Brak tu przesady czy przerysowania postaci. Prosta, a jednocześnie dająca pole do popisów aktorskich, scenografia wzbogaciła całą sztukę. Groteska przeplatała się tu z powagą, tragedią, wreszcie z nieuniknionym fatum. Wszystko przerywały wystrzały karabinów oraz dźwięki nadlatujących helikopterów. Jeżeli Michał Zadra znowu weźmie się za polskich klasyków, to właśnie w takim wydaniu my, widzowie chcielibyśmy ich oglądać.

 


Teatr Powszechny – „Lilla Weneda”

Reżyseria: Michał Zadara

Scenografia: Robert Rumas

Kostiumy: Arek Ślesiński


Prezentacja:



 

Teatr Powszechny – „Lilla Weneda”Reviewed by KochamTeatr.pl on. Michał Zadara po raz kolejny zabrał się za interpretację klasyki polskiej literatury, a dokładnie klasyki polskiego romantyzmu - Lilla Weneda. Rating: 5

O Autorze

Piotr Cyran
Piotr Cyran 9 Post

Witam, jestem studentem Uniwersytetu Warszawskiego i jeszcze bardzo świeżym recenzentem teatralnym. Teatr, kino, muzyka i sztuka towarzyszą mi od bardzo dawna. W teatrze i kinie szukam tego, czego jeszcze nie znam, a co może mnie wzbogacić lub zadziwić. Zapraszam do lektury artykułów

Zobacz również:

Aktualności 0 komentarzy

POLOWANIE NA MOTYLE – II ETAP

POLOWANIE NA MOTYLE to konkurs dramaturgiczno-reżyserski skierowany do młodych twórców organizowany przez Teatr Ochoty i Studio Teatralne Koło. Obecnie ma miejsce III edycja. Do drugiego etapu konkursu „Polowanie na motyle

Aktualności 0 komentarzy

Bzik początek – 20 lat od premiery “Bzika tropikalnego”

0 lat od premiery spektaklu Grzegorza Jarzyny “Bzik tropikalny” w TR Warszawa film – czytanie – rozmowa 18 stycznia 1997 roku w Teatrze Rozmaitości w Warszawie odbyła się premiera debiutanckiego

Wydarzenia 0 komentarzy

Gdyńska Nagroda Dramaturgiczna za antykryminał “Sprawa Gorgonowej”

Teatr Miejski im. Witolda Gombrowicza w Gdyni przyznał nagrodę główną tegorocznej edycji Gdyńskiej Nagrody Dramaturgicznej, w wysokości 50 tysięcy złotych,  Jolancie Janiczak za sztukę „Sprawa Gorgonowej”. Gdyńska Nagroda Dramaturgiczna „Sprawa Gorgonowej”

2 komentarzy

  1. Nickname
    Marzec 10, 23:20 Odpowiedz

    Reżyser nie daje nam jednoznacznie do zrozumienia o które wydarzenie historyczne chodzi? Polemizowałabym. Wystarczy wspomnieć opaski na rękawach Wenedów, dobór strojów i rekwizytów też raczej nie pozostawia wątpliwości. Również pas ziemi zinterpretowany jako pole bitwy – nie domena mieszkających pod ziemią Wenedów?
    Poza tym gratuluję tekstu.

    • Kocham Teatr.pl
      Marzec 16, 11:10 Odpowiedz

      Bardzo dziękuję za komentarz. A w kwestii wydarzeń historycznych masz zdecydwaną racje:] Moje małe przeoczenie.

Zostaw wiadomość