Marilyn Monroe w Teatrze Dramatyczym

W autorskim spektaklu Krystiana Lupy „Persona. Marilyn”, Monroe poznajemy w dniu, w którym ucieka z planu zdjęciowego i zaszywa się w opuszczonej hali zdjęciowej. Samotna i odizolowana od zgiełku rozpoczyna swoją pracę nad rolą marzeń – Gruszeńką z „Braci Karamazow” Dostojewskiego.

Persona. Marilyn” – Ból i lęk

Pragnienie Gruszeńki, czyli pragnienie lepszego i wartościowszego życia, stopniowo zamienia się w obsesję. Marilyn wierzy, że przez tę postać mogłaby wyrazić cały swój ból i lęki. Na scenie, ten ból i lęki próbuje oddać odtwórczyni głównej roli, Sandra Korzeniak, na zmianę: to nudząc to irytując widza. Aktorka gra w luźnym swetrze, zakrywającym pośladki, bez bielizny. Nagie ciało pojawia się jakby przypadkiem, mimochodem, nienachlanie. Nie razi, choć jest elementem niemal wszystkich scen.

„Persona. Marilyn” - Teatr Powszechny

Zdjęcia: Katarzyna Pałetko – Teatr Powszechny

Persona. Marilyn” – Samotność i bałagan

W “Persona.Marilyn” scenografia spektaklu przenosi nas do opuszczonej hali – starego studia filmowego. Przestrzeń jest zagracona, nieuporządkowana, jak życie głównej bohaterki. W spektaklu „Persona. Marilyn” na środku hali znajdują się zestawione stoły, które tworzą razem wielkie łoże. To samo łóżko jest swego rodzaju sceną, na której przyszło grać bohaterce – główna postać zostawiła blask reflektorów i uciekła w samotność, by wejść na inny podest sceniczny. Łoże, na którym leży Marilyn przypomina także stół operacyjny, na którym ma dokonać się bezlitosna wiwisekcja Monroe. Znajdująca się w centralnej części sceny Marilyn staje się punktem grawitacyjnym, który przyciąga innych.

„Persona. Marilyn” - Teatr Powszechny1

Zdjęcia: Katarzyna Pałetko – Teatr Powszechny

Persona. Marilyn” – Nagość i nagość?

Jako pierwsza, w hali zjawia się nauczycielka aktorstwa – Paula Strasberg (Katarzyna Figura). Ta krytykuje neurotyczną interpretację Gruszeńki przygotowaną przez Monroe. Kolejnym odwiedzającym jest fotograf Andre de Dienes (Piotr Skiba). Rozpoczyna sesję zdjęciową. Lampa flesza nie przestaje rozbłyskiwać. Jako następny odwiedza Monroe Francesco (Marcin Bosak) – strażnik hali zdjęciowej, dla którego leżąca Marilyn jest ucieleśnieniem seksualnych fantazji. Odwiedziny odbywają się w nocy, bohaterka budzi się, choć wciąż jakby pozostaje we śnie. Rozkazuje kochankowi zaaranżować swój sen, każe mu jeździć na rowerze. Tu następuje pewien zgrzyt – nagi Marcin Bosak wsiada na rower i niczym satelita zaczyna krążyć wokół głównej bohaterki. Jego nagość wydaje się być niepotrzebna, to pusty zabieg reżyserski. Intymną sytuację przerywa Ralph Greenson (Władysław Kowalski). To psychiatra, który domaga się wznowienia terapii i oczekuje powrotu aktorki na plan filmowy.

„Persona. Marilyn” - Teatr Powszechny5

Zdjęcia: Katarzyna Pałetko – Teatr Powszechny

Marilyn ubiera się w czerwoną suknię, nakłada wysokie obcasy – pospiesznie nakłada maskę. Monroe ostatecznie powraca na plan filmowy. Każdy jej ruch śledzi kamera, której obraz zostaje automatycznie wyświetlony. Gdy oko kamery skierowane zostaje na widownię, widz, oglądający siebie na ekranie, jest jakby wciągnięty w zasadzkę – wydawać by się mogło, że może się zdystansować od wydarzeń na scenie, okazuje się, że jest ich częścią. W końcu kamera powraca do pierwotnej pozycji, zatrzymuje się nad nagim ciałem aktorki. Gasną światła. Marilyn wyświetlana na ekranie staje w płomieniach, jej (nie-jej?) ciało staje się ofiarą. Trudno oprzeć się skojarzeniu, iż całopalenie Marylin jest niczym śmierć Chrystusa.

Persona. Marilyn” – Jak? Dlaczego?

Gra Sandry Korzeniak gwarantuje pewną dawkę ekshibicjonizmu emocjonalnego – objawia się on szczególnie w scenie, w której wyświetlane jest nagranie z wyznaniem aktorki. Wyraża ona swoje marzenie o Marilyn Monroe, które jest równie intensywne jak marzenie Marilyn o Gruszeńce. Trudno nie docenić starań aktorki, jednak mam wrażenie, że wszelkie jej propozycje wyczerpują się w pierwszych 15 minutach spektaklu i zapętlają się przez kolejne 3 godziny.

„Persona. Marilyn” - Teatr Powszechny5

Zdjęcia: Katarzyna Pałetko – Teatr Powszechny

Przyszłam obejrzeć spektakl o kobiecie, która od lat z niesłabnącą siłą rozpala masową wyobraźnię kolejnych pokoleń, jest odporna na zmiany kanonów urody, a otrzymałam wydmuszkę. Zainscenizowany w sposób niewychodzący poza banał komunał, powtarzany na okładkach albumów ze zdjęciami: Marilyn była zagubiona i samotna, świat mediów ją wykorzystał, stała się ofiarą swojego wizerunku. To już wiemy. Reżyser nie zadał sobie trudu, by zadać najprostsze choćby pytania: Jak? Dlaczego? Poprzestaje na przytakiwaniu powszechnie uznanym prawdom. Samo wykorzystanie medium, jakim jest teatr, nie wystarczy, by wyjść poza oczywistość.


Fragment spektaklu:


 

„Persona. Marilyn”Reviewed by KochamTeatr.pl on.W autorskim spektaklu Krystiana Lupy „Persona. Marilyn”, Monroe poznajemy w dniu, w którym ucieka z planu zdjęciowego i zaszywa się w opuszczonej hali... Rating: 5

O Autorze

Aleksandra Rebelińska
Aleksandra Rebelińska 3 Post

Studiuje dziennikarstwo i medioznawstwo na UW. Swoje pierwsze dziennikarskie kroki stawiała w Polskim Radiu Olsztyn współprowadząc audycje dla dzieci i młodzieży. Miłośniczka teatru, przez wiele lat związana z Teatrem Nieskromnym z Olsztyna

Zobacz również:

Recenzje 0 komentarzy

Pinokio jakiego nie znacie!

Spektakl Pinokio pozostawia zarówno młodego, jak i starszego widza z wieloma refleksjami. Ze sceny padają trudne i niewygodne prawdy, stojące w kontrze do cukierkowego, przesłodzonego wręcz świata dziecięcych bajek. „Sprawiedliwość upadła i nigdy się nie podniesie” , czy „w życiu nie da się wszystkiego wytłumaczyć” to niektóre z diagnoz współczesnego świata. A jakie są ostatnie słowa Pinokia? Mądrzejszy o wszystkie przygody chłopiec, pozostaje wierny sobie, mówi: „Nie będę taki, jaki chcesz, żebym był. Będę o wiele lepszy.”

Wydarzenia 0 komentarzy

Zaproszenie Otwarte pod choinkę! – Teatr Rampa

Mamy dla Państwa wyjatkową propozycję na idealny prezent świąteczny. Jest to Zaproszenie Otwarte ważne dla 2 osób, dostępne w dwóch wariantach cenowych: na wybrany spektakl Sceny Dużej lub Kameralnej (w

Aktualności 0 komentarzy

V edycja Festiwalu Artystów Nieobliczalnych

7 i 8 kwietnia odbędzie się V edycja Festiwalu Artystów Nieobliczalnych w XXII Liceum Ogólnokształcącym z Oddziałami Dwujęzycznymi im. José Marti w Warszawie przy ul. Leopolda Staffa 111. Jest to

0 komentarzy

Bądź pierwszy i !

skomentuj tutaj!