Szekspirowskie „oko za oko” – spektakl “Miarka za miarkę”

23 kwietnia obchodziliśmy czterechsetną rocznicę śmierci najwybitniejszego dramaturga wszechczasów, Williama Szekspira. Wydarzenie to zbiegło się z wystawianą właśnie sztuką pt. „Miarka za miarkę”, na deskach Teatru Dramatycznego. Reżyser, Oskaras Koršunovas, postanowił uwspółcześnić akcję i przenieść ją na polski grunt. Spektakl miał premierę 3 kwietnia.

400 lat chwały

Na początek kilka liczb, żeby zobrazować ogrom tego ewenementu: ok. 600 słów – o tyle Szekspir wzbogacił język angielski, napisał 154 sonety i 38 sztuk, z czego prawie wszystkie przetłumaczono na ponad 120 języków. Jego dramaty trafiły do kanonu lektur w wielu szkołach na całym świecie.

To właśnie ich ponadczasowość zagwarantowała pisarzowi nieśmiertelność, stawiając mu „pomnik trwalszy niż ze spiżu”. Na przestrzeni tych czterystu lat jego sztuki stanowiły inspirację i podwaliny dla innych kanonicznych dzieł. Kreacje Szekspirowskich bohaterów zapisały się w pamięci wielu pokoleń, a on sam pozostaje najczęściej ekranizowanym i inscenizowanym twórcą w historii.

Miarka za miarkę

MIARKA ZA MIARKĘ – Teatr Dramatyczny

Ku upadkowi

„Miarka za miarkę” jest zaliczana do jednej z trzech „sztuk problemowych” Szekspira. Jej charakter polega na łączeniu w sobie skomplikowanych tonów psychologiczny z lekkimi pierwiastkami komizmu. Podobnie jak w kilku innych sztukach dramatopisarza, również i tutaj mamy do czynienia z tematyką dotyczącą polityki i władzy. Wiedeński książę Wincencjo (bardzo dobry Sławomir Grzymkowski) przekazuje władzę na ręce namiestnika, Angela (Przemysław Stippa), i wyrusza w dyplomatyczną misję. Po chwili powraca do swojego miasta pod przebraniem mnicha, aby obserwować rozwój wydarzeń z ukrycia.

Sytuacja w mieście wydaje się dramatyczna. Moralny upadek, korupcja, układy i wszechobecne transakcje są tutaj chlebem powszednim. Ludzie u władzy przybierają różne maski, szerząc zakłamanie. Niebawem okazuje się, że funkcjonowanie w takiej społeczności staje się coraz trudniejsze, a momentami ociera się o absurd. Uniwersalność samej sztuki, jak i poruszanych w niej tematów sprawia, że staje się ona zachętą do uwspółcześnienia.

 Przestroga na przyszłość

Koršunovas w swojej inscenizacji Miarka za miarkę zawiera wiele aluzji do współczesnej sytuacji politycznej w Polsce. Dostrzeżemy tu zacietrzewienie prawicy i głupotę oraz rozwiązłość lewicy. Reżyser nie opowiada się po żadnej ze stron. Momentami widoczne są może przebłyski sympatii, do którejś z nich, lecz dzieje się to za sprawą samego dramatu, stanowiącego zarazem pokusę, jak i pułapkę politycznej polemiki.

Niestety ryzyko został wpisane w tekst i ciężko go uniknąć. Prócz tego sztuka obfituje w różnego rodzaju gagi, które nawet osoby mało interesujące się polityką są w stanie wyłapać. Zamierzeniem reżysera nie jest wskazanie konkretnej drogi, jednego rozwiązania. Stara się raczej pozostawić widza z pytaniem – wynika to również z samego tekstu dramatu – pewną refleksją nad rzeczywistością nas otaczającą, bez narzucania swojego zdania, bez nachalności, a przy użyciu stanowczych sugestywnych środków wyrazu.

Miarka za miarkę

MIARKA ZA MIARKĘ – Teatr Dramatyczny

Aktorskie rzemiosło

Aktorzy zostali świetnie dobrani do granych przez siebie bohaterów. Głębia psychologiczna Szekspirowskich postaci nie stanowiła problemu dla rzetelnego przeniesienia ich na scenę.

Szczególne uznanie należy się Martynie Kowalik za rolę Izabeli oraz Krzysztofowi Szczepaniakowi za tragikomiczną kreację Lucja. Cała reszta aktorów nie była gorsza i stanowiła wzorowy przykład pracy zespołowej czy też wzajemnego uzupełniania się.

Miarka za miarkę – Na ławie w Sejmie

Na scenie akcja rozgrywa się w przestrzeni sejmowej. Drewniane ławy rozstawione są w ten sposób, żeby umożliwić aktorom grę na kilku poziomach. Scenografia, za którą odpowiedzialny był Gintaras Makarevičius, robi wrażenie. Nie jest to nudna przestrzeń, gdzie w ławach zasiadają posłowie i długimi godzinami toczą spory.

Tutaj nieźle trzeba się nagimnastykować, żeby dojść do słowa. Liczne uderzenia laski marszałkowskiej rozbrzmiewają raz po raz i niosą się po całej sali. Aktorzy zręcznie przemykają po ławach, stołach i w efekcie końcowym większa część dramatu rozgrywa się właśnie na tych przedmiotach, a nie przy nich. Pomysł ten wydaje się znakomity, gdyż dynamizuje akcję, eksponuje całe sylwetki aktorów i każe widzom zwracać dodatkową uwagę na ich ekspresję.

Na zakończenie

Pamiętajmy, że to nie pierwsze zetknięcie się tego reżysera z dziełami Szekspira. Ma on już na swoim koncie m.in. inscenizację „Snu nocy letniej”, „Romea i Julii” czy „Hamleta”. Znany jest również z uwspółcześniania klasycznych dramatów, stąd, pomimo różnorodnej problematyki, nie miał większych trudności z Miarką za miarkę (przynajmniej w efekcie końcowym). Koršunovas zrobił sztukę dla wszystkich.

Dla wszystkich spragnionych prawdziwego widowiska, dobrej zabawy, mnóstwa intryg i śmiechu. Aktorzy w swoich rolach sprawdzają się znakomicie, scenografia okazuje się efektowna oraz efektywna zarazem, zabiegi reżyserskie demaskują kolejne warstwy zawiłych intryg i zależności, a wszystko po to, aby podać widzom sztukę niebanalną, widowiskową, frapującą. Na koniec pozostaje przypomnieć czytelnikom cytat z Ewangelii św. Mateusza, z którego został zaczerpnięty tytuł sztuki: Jakim sądem sądzicie, takim was osądzą, i jaką miarą mierzycie, taką i wam odmierzą. Pamiętajmy!


 

Miarka za miarkę

reżyseria: Oskaras Koršunovas
scenografia i projekcje: Gintaras Makarevičius
kostiumy: Aneta Suskiewicz
muzyka: Antanas Jasenka
choreografia:  Vesta Grabštaitė
światła: Eugenijus Sabaliauskas

Miarka za Miarkę - Teatr Dramatyczny - RecenzjaReviewed by KochamTeatr.pl on.Wydarzenie to zbiegło się z wystawianą właśnie sztuką pt. „Miarka za miarkę”, na deskach Teatru Dramatycznego. Reżyser, Oskaras Koršunovas, postanowił uwspółcześnić akcję i przenieść ją na polski grunt. Spektakl miał premierę 3 kwietnia. Rating: 5

O Autorze

Kocham Teatr
Kocham Teatr 169 Post

Kocham Teatr to portal dedykowany wszystkim miłośnikom sztuk teatralnych. Znajdziesz u Nas najnowsze wiadomości, ciekawostki, recenzje, ranking, kalendarz wydarzeń i wiele więcej.

Ocena

ocena
5/5

5

Musisz zobaczyć
5
Podsumowanie

Dla wszystkich spragnionych prawdziwego widowiska, dobrej zabawy, mnóstwa intryg i śmiechu. Aktorzy w swoich rolach sprawdzają się znakomicie, scenografia okazuje się efektowna oraz efektywna zarazem, zabiegi reżyserskie demaskują kolejne warstwy zawiłych intryg i zależności, a wszystko po to, aby podać widzom sztukę niebanalną, widowiskową, frapującą. Na koniec pozostaje przypomnieć czytelnikom cytat z Ewangelii św. Mateusza, z którego został zaczerpnięty tytuł sztuki: Jakim sądem sądzicie, takim was osądzą, i jaką miarą mierzycie, taką i wam odmierzą. Pamiętajmy!

Zobacz również:

Aktualności 0 komentarzy

Marilyn Monroe w Teatrze Dramatyczym

W autorskim spektaklu Krystiana Lupy „Persona. Marilyn”, Monroe poznajemy w dniu, w którym ucieka z planu zdjęciowego i zaszywa się w opuszczonej hali…

Aktualności 0 komentarzy

Opis Obyczajów III – Teatr IMKA

Spektakl “Opis obyczajów, czyli jak zwyczajnie wsządzie sią miąsza złe do dobrego” jest pierwszą częścią cyklu tworzonego na podstawie “Opisu obyczajów za panowania Augusta III” i „Pamiętników, czyli historii Polski” księdza Jędrzeja Kitowicza. Cykl ten będzie trwał tak długo, aż wyczerpie sią interesujący materiał u autora (…)

Aktualności 0 komentarzy

Walka o Teatr Kamienica! – WAŻNE!

MY JUŻ PODPISALIŚMY I NAPISALIŚMY. CZAS NA WAS!! Poniżej list!   Drodzy Widzowie, Sympatycy Teatru Kamienica, serdecznie dziękujemy za tak ogromne poparcie.   PODZIĘKOWANIA DYREKCJI TEATRU KAMIENICA JUSTYNY SIEŃCZYŁŁO I

0 komentarzy

Bądź pierwszy i !

skomentuj tutaj!