„Między nami dobrze jest”, czyli polska rzeczywistość skupiona jak w soczewce

Dramat Doroty Masłowskiej pt. „Między nami dobrze jest” , nominowany w 2009 do nagrody Nike, powstał na zlecenie TR Warszawa i berlińskiego Schaubühne am Lehniner Platz. Po raz kolejny, odbiorca zostaje wprowadzony w polską rzeczywistość widzianą oczyma autorki. Inscenizacją tego, jakże ironicznego, tekstu zajął się Grzegorz Jarzyna na deskach TR Warszawa.

Między pokoleniem jednym i drugim

„Między nami dobrze jest” to druga sztuka w literackim dorobku Doroty Masłowskiej. Na pierwszy rzut oka, przedstawiony zostaje obraz polski, widzianej w krzywym zwierciadle. Obraz ironiczny, groteskowy, ocierający się o absurd. Sztukę otwiera rozmowa babci z wnuczką. Zwykła, przeciętna rozmowa. Babcia wspomina czasy wojny, czyli swojej młodości, aktywności i wigoru. Przypomina jak chodziło się na wafle, ptifury (takie kruche ciasteczka z bakaliami), do kina, nad Wisłę. W Wiśle się wtedy kąpano. W Wiśle się kąpano?! No tak, wtedy się jeszcze kąpano. Dzisiaj już się nie kąpie, bo można coś złapać (np. gronkowca). Tutaj pojawia się pierwsze zderzenie dwóch, zgoła odmiennych, światów. Babcia (w sztuce: Osowiała staruszka na wózku inwalidzkim – Danuta Szaflarska) żyła w Polsce, w której w Wiśle się jeszcze kąpano, a wnuczka (Mała Metalowa Dziewczynka, w tej roli Aleksandra Popławska) żyje w Polsce, w której kąpanie się, grozi poważnym uszczerbkiem na zdrowiu, a nawet nazywa Wisłę „gnojówką”.

„Między nami dobrze jest”

Zdj. TR Warszawa

Do mieszkania wchodzi kolejna kobieta, z pokolenia pośredniego – Halina (grana przez Małgorzatę Kutę), matka Metalowej Dziewczynki. Zdawałoby się, że powinna ona stanowić jakiś element łączący, spajający babcię i wnuczkę. Nic bardziej mylnego. Halina wprowadza jeszcze większy dysonans międzypokoleniowy. Dzieje się tak, ponieważ jest ona postacią, która najlepiej odnajduje się w absurdalnym świecie. Jest silnie osadzona w teraźniejszości – nie na tyle młoda, aby snuć marzenia, ani na tyle stara, żeby rozpamiętywać przeszłość. Zbiera pudełka po kefirze „bo mogą się jeszcze przydać”, stare czasopisma leżące na śmietniku, plotkuje z sąsiadką – „grubą świnią” Bożeną (świetna Maria Maj), która jest taka gruba, że aż nie chce innym ludziom spacerować po ich polu widzenia.

W braku pokoju

„Marsz do swojego braku pokoju” – tak Halina krzyczy do Małej Metalowej Dziewczynki, w ich małym przeciętnym mieszkanku. W rozmowie z sąsiadką, Halina opowiada gdzie nie pojedzie na wakacje i czego sobie na nich na pewno nie kupi. W „Między nami dobrze jest” pojawia się także kilka innych postaci za pomocą, których ośmieszane są kolejne polskie absurdy. Obserwujemy na przykład osobę reżysera (w tej roli Adam Woronowicz), znajdującego się w twórczej niemocy, kręcącego film o „Koniu, który jeździł konno”. Jesteśmy świadkami przeprowadzanego wywiadu z aktorem (Rafał Maćkowiak) zagubionym w wielkim świecie celebrytów. W odnalezieniu się, pomaga mu już chyba tylko kolejna kreska wciąganego koksu. Na uwagę zasługuje jeszcze postać, odgrywana przez Sandrę Korzeniak, która wspaniale wyczuła charakter swojej bohaterki – Edyty i uwydatniła go poprzez grę aktorską w bardzo humorystyczny sposób.

„Między nami dobrze jest”

Zdj. TR Warszawa

„Między nami dobrze jest” – Masówka?

Kultura popularna wybrzmiewa prawie w każdym dialogu, na każdym kroku. Bohaterowie przemawiają specyficznym językiem, pełnym zwrotów i sloganów, których najlepszy copywriter by się nie powstydził. Wszystko oczywiście doprawione odpowiednią dawką ironii. W dodatku Jarzyna tak rozporządza rekwizytami, aby uwypuklić ironiczne traktowanie kultury masowej. Mamy tu wspomniane kolorowe czasopisma z krzyżówkami, które, często już rozwiązane, nie przysparzają problemu ponownego ich rozwiązywania. Telewizor, który gra z boku sceny, niemalże przez całe przedstawienie. Sezonowe buty na kółkach, na punkcie których szkolna młodzież tak niedawno szalała, wykorzystane są do dynamicznego przemieszczania się Małej Metalowej Dziewczynki po scenie. Niezwykle praktyczna umiejętność, biorąc pod uwagę, iż dziewczynka co jakiś czas podnosi dwa palce, niby zgłaszając się do odpowiedzi i tym samym występuje w roli narratora, wyjeżdżając na środek sceny.

Dodatkowe zabiegi

Akcja dramatu rozgrywa się w – wspomnianym już – małym, przeciętnym mieszkanku, którego ściany tworzą duże ekrany. Wyświetlane na nich motywy graficzne czy projekcje, wzbogacają efekty wizualne, budują napięcie, niekiedy potęgują groteskę. Grzegorz Jarzyna w pełni wykorzystuje multimedialny potencjał ekranów, a wręcz wzbogaca nimi sztukę o kolejny wymiar.   

„Między nami dobrze jest”

Zdj. TR Warszawa

 Gorzki śmiech

Z czasem zagłębiania się w historię, odnieść można wrażenie, iż to co odrealnione, groteskowe, absurdalne staje się coraz bardziej namacalne. Śmiech i ironia przeplatane są ze smutną prawdą. Jedynym elementem łączącym bohaterów jest rzeczywistość w jakiej się znajdują i miejsce. Warto, żeby widz, oglądając spektakl, miał także na uwadze, powracający w rozmowach, temat wojny. Masłowska przetrzepuje polską rzeczywistość, wydobywając z niej wszystkie drobne zgrzyty codziennego życia. Robi to w charakterystyczny dla siebie, groteskowy sposób, patrząc na świat z dużym dystansem. Grzegorz Jarzyna wydobywa ze sztuki całą ironię, ale też gorzką prawdę. Mimo wszystko, to jednak śmiech przeważa wśród widzów w trakcie spektaklu. Na rachunek sumienia przyjdzie czas po powrocie do domu.


Reżyseria: Grzegorz Jarzyna

Tekst: Dorota Masłowska

Scenografia: Magdalena Maciejewska

Repertuar TR Warszawa – sprawdź!


 

O Autorze

Kocham Teatr
Kocham Teatr 169 Post

Kocham Teatr to portal dedykowany wszystkim miłośnikom sztuk teatralnych. Znajdziesz u Nas najnowsze wiadomości, ciekawostki, recenzje, ranking, kalendarz wydarzeń i wiele więcej.

Ocena

Ocena
5/5

5

Musisz zobaczyć
5

Zobacz również:

Aktualności 0 komentarzy

Człowiek kompozytor – „Holzwege” w TR Warszawa

Tomasz Sikorski był jednym z najważniejszych polskich kompozytorów XX wieku. Gdy takie nazwiska jak Penderecki, Górecki czy Kilar są mniej więcej znane laikom, to nazwisko Sikorskiego jest już znane nieco mniej. Można powiedzieć, że został zapomniany, że przepadł wraz ze swoimi eksperymentalnymi brzmieniami.

Ciekawostki 0 komentarzy

Odc. 4 – Teatr Polski | Bielsko-Biała. Perła Podbeskidzia – sprawdź!

Teatr Polski Bielsko Biała Gmach Teatru Polskiego został wzniesiony w latach 1889–1890 według projektu wiedeńskiego architekta Emila von Förstera w stylu eklektycznym z przewagą neoklasycyzmu i neobaroku, z wykorzystaniem motywu

Aktualności 0 komentarzy

Miasto Szczęśliwe – Festiwal Sztuki i Społeczności

Współpraca, uczestnictwo, wolność, demokracja, wartości obywatelskie, niwelowanie podziałów społecznych – wszystkie te tematy nabierają w ostatnim czasie szczególnego znaczenia zarówno w wymiarze lokalnym, jak i globalnym. Właśnie tym wartościom ma

0 komentarzy

Bądź pierwszy i !

skomentuj tutaj!