„A słowo stało się ciałem” – Recenzja Ruby

 „-Puchatku?

-Tak Prosiaczku?

-Nic- powiedział Prosiaczek biorąc Puchatka za łapkę – Chciałem się tylko upewnić, że jesteś.”

(Alan Alexander Milne, „Kubuś Puchatek“)

Poznajcie Ruby

Ruby (Ewelina Pankowska) to dziewczyna Calvina Weir-Fieldsa (Mateusz Banasiuk). Idealna dziewczyna. I trochę nierealna… No właśnie, problem z Ruby jest taki, że istnieje ona na papierze… oraz w rzeczywistości Calvina – młodego pisarza, który po niespodziewanym sukcesie pierwszej książki przeżywa kryzys twórczy.

Zatańczysz jak Ci zagram!

Ruby była początkowo marzeniem, wyobrażeniem, wreszcie bohaterką nowej powieści Calvina. Jej postać zmaterializowała się jednak i stała integralną częścią świata pisarza. [To jest zapewne ten element science-fiction wspomniany w opisach sztuki, co do którego jako fanka Terry’ego Pratchetta nie mogę się zgodzić. Magia wyobraźni to nie podróż w czasie czy kontakt z obcą cywilizacją, dlatego nie wierzcie tym opisom]. Calvin może w każdej chwili wziąć Ruby za rękę i upewnić się czy dziewczyna jest obok niego. Calvin może też kazać Ruby się przebrać, zmusić ją, żeby mówiła po rosyjsku, żeby była radosna i roześmiana albo melancholijna i poważna. Calvin projektuje Ruby pisząc ją, a każde jego słowo natychmiast się urzeczywistnia.

Ale Ruby to nie głupia malowana lala. Gdy zaczyna mieć własne potrzeby i usamodzielniać się, Calvin dopisuje coraz to nowe linijki tekstu dopasowując Ruby do swojego wyobrażenia. Im bardziej przy niej majstruje, tym bardziej dziewczyna przestaje przypominać niezależną osobę, a staje się kolejnym zapisanym językiem programisty kodem pozbawionym własnej woli.

Ruby Teatr WARSawy

Ruby Teatr WARSawy

Zabawy w Boga

Czy o to naprawdę chodziło Calvinovi? O stworzenie idealnej partnerki życiowej, której zachowanie jest projekcją jego pragnień? Pachnie znajomo? Czy przypadkiem ten chochlik wytykający wady innym, szepczący o krzywym nosie, zbyt piskliwym głosie, nadmiernym sapaniu albo powolnym mówieniu nie siedzi w każdym z nas?

Czy gdybyśmy tak mogli na tym wychuchanym laptopie z jabłuszkiem napisać swoją historię na nowo to czy nie ulepszylibyśmy/ powiększylibyśmy/ zmniejszylibyśmy paru rzeczy tam i ówdzie u najbliższych nam osób?  Czy jednak bawiąc się tymi zapałkami nie spalilibyśmy całego naszego świata?

Zabawy w Boga wykraczają na szczęście jeszcze (pewnie już nie na długo) poza granice naszych możliwości. Ale BEWARE, bo coś mi się wydaje, że ta bajka nie będzie miała happyendu.

Uwaga: komedia romantyczna

Co do sztuki w Teatrze WARSawy, to nie wiem jak Wy, ale ja gdy widzę opis „komedia romantyczna” w teatrze mam ochotę natychmiast zapaść się pod ziemię z zażenowania na samą myśl o kolejnej „aktorce” w jedwabnej nocnej koszuli, kabaretkach i w butach na obcasie zakończonych długim czubem. W tym jednak przypadku pojawiło się nazwisko, które przyciągnęło mnie do teatru bez tych fatalistycznych myśli. Był to Adam Sajnuk – reżyser spektaklu, założyciel Teatru Konsekwentnego, a obecnie dyrektor artystyczny Teatru WARSawy.

Sajnuk z łatwością ogrywa patetyczne teksty i kieruje świetną grą aktorską szczególnie Sonii Bohosiewicz grającą siostrę – lesbijkę Calvina, a także Edyty Olszówki – terapeutki Calvina. Para głównych bohaterów – Ewelina Pankowska i Mateusz Banasiuk wypadają przy nich niedojrzale i jednowymiarowo. Podziwiam Sajnuka i jego teatr od dawna, gdyż od lat konsekwentnie trzyma się on swoich reguł. Ciekawe jest, że często sięga po inspiracje filmowe. Filmoznawca z wykształcenia przemyca więc do teatru elementy z dużego obrazu. I robi to w sposób nienachalny, nie wypaczając teatru i nie starając się usilnie wcisnąć nam (wątpliwej klasy) efektów specjalnych, fajerwerków czy szybkich zwrotów akcji i ciągle przebierających się aktorów. Tak też jest i w „Ruby”. Można tu dostrzec coś z Allena, Jonze’a czy Kaufmana.

Ruby Teatr WARSawy

Ruby Teatr WARSawy

Uwaga: dobra komedia romantyczna

Ale Sajnuk robi coś więcej poza czerpaniem inspiracji ze wspomnianych reżyserów. Pozostawia on przestrzeń naszej wyobraźni. Na scenie nie ma kurtyny, nie ma też na niej ogrodu, który pojawia się na podświetlonej podłodze, nie ma telefonów w trakcie rozmowy telefonicznej itd. Możemy zatem wziąć więc głęboki oddech i uruchomić naszą wyobraźnię.

Osobiście zbyt często odczuwam nieudane zamachy reżyserów na moją wyobraźnię, żeby nie docenić gdy ktoś ją delikatnie pobudza. Tym bardziej cieszy mnie, że Sajnuk wraz z biegiem lat nie zmienił swojego podejścia, nie dał się kupić dosłownością, nie stworzył teatru autorskiego z biletami za 150 zł i tvnowskimi showmanami w rolach głównych, którzy z aktorstwem nie mają za wiele wspólnego. Nadal prowadzi grę z widzami prowokując nas do wysiłku umysłowego. Wszystkim sceptykom lekkich historii obwieszczam więc, że komedia romantyczna nie musi być idiotyczną opowiastką z twarzami ludzi z reklam jogurtów czy banków w roli głównej obrażającą nasz intelekt, a śmiech nie musi być wywoływany wiązanką niecenzuralnych słów czy prymitywnymi żartami. Z czystym sumieniem polecam więc „Ruby” na odstresowanie po całym dniu pracy.

Spektakl możesz zobaczyć w Teatrze WARSawy – kliknij

Ruby - Teatr WARSawy - RecenzjaReviewed by KochamTeatr.pl on.Wszystkim sceptykom lekkich historii obwieszczam więc, że komedia romantyczna nie musi być idiotyczną opowiastką z twarzami ludzi z reklam jogurtów czy banków w roli głównej obrażającą nasz intelekt, a śmiech nie musi być wywoływany wiązanką niecenzuralnych słów czy prymitywnymi żartami. Z czystym sumieniem polecam więc „Ruby Rating: 4

O Autorze

Ocena

Ocena
4/5

4

Warto się wybrać
4
Podsumowanie

Wszystkim sceptykom lekkich historii obwieszczam więc, że komedia romantyczna nie musi być idiotyczną opowiastką z twarzami ludzi z reklam jogurtów czy banków w roli głównej obrażającą nasz intelekt, a śmiech nie musi być wywoływany wiązanką niecenzuralnych słów czy prymitywnymi żartami. Z czystym sumieniem polecam więc „Ruby" na odstresowanie po całym dniu pracy.

Zobacz również:

Andrzej Bubień wyróżniony “Złotym reflektorem”

Szanowni Państwo, z radością informujemy, że Andrzej Bubień został wyróżniony “Złotym reflektorem” – najbardziej prestiżową nagrodą teatralną Petersburga. Reżyser otrzymał to wyróżnienie za spektakl “Dzieciństwo 45-53: a jutro będzie szczęście”

Aktualności 0 komentarzy

MŁYNARSKI obowiązkowo! Zapraszamy!

„Młynarski obowiązkowo!” to tytuł widowiska, który został zapożyczony z książki z moimi tekstami, opublikowanej parę lat temu.

Wydarzenia 0 komentarzy

FINAŁOWE PRACE II EDYCJI KONKURSU FOTOGRAFII TEATRALNEJ

Prace 13 fotografów znalazły się w finale II edycji Konkursu Fotografii Teatralnej. Międzynarodowe jury, po obejrzeniu ponad półtora tysiąca fotografii, wskazało finalistów w dwóch kategoriach – „teatralne zdjęcie sezonu” oraz

0 komentarzy

Bądź pierwszy i !

skomentuj tutaj!