„Taśma” w Teatrze WARSawy

Teatr WARSawy - Taśma - Recenzja - KochamTeatrSpektakl Taśma zaczyna się takNiewielka scena otoczona ze wszystkich stron widownią. Pośrodku trójka przyjaciół i spotkanie po latach. Zawsze miło jest się zobaczyć, powspominać stare dobre czasy. Niestety lata mijają, życie pędzi do przodu, a ludzie się zmieniają. No właśnie. Czy aby na pewno wszystko się zmienia? Rzeczywiście jesteśmy całkiem innymi ludźmi, czy może wcale tak się nie różnimy od nas wczorajszych? Na te, i kilka innych pytań próbuje odpowiedzieć Michał Siegoczyński na deskach Teatru WARSawy w spektaklu Taśma.

Na festiwalu w Lansing

Bohaterowie sztuki, autorstwa Stephena Belbera, spotykają się w jednym z motelowych pokoi w Lansing, w stanie Michigan. W mieście organizowany jest festiwal filmowy, w którym bierze udział dobrze zapowiadający się reżyser – Jon(Krzysztof Prałat). Właśnie spełnia się jego marzenie, to nad czym pracował przez długi czas, wreszcie zaczyna odnosić sukces.

Drugim bohaterem, mający niewielkie ambicje życiowe, jest Vince(świetny Adam Sajnuk) – drobny handlarz narkotyków. Mężczyzna przyjeżdża do Lansing na zaproszenie Jona, który chce odświeżyć szkolną znajomość i przy okazji pochwalić się swoim sukcesem. Obaj bohaterowie prezentują zgoła odmienne systemy wartości i podejścia do życia. Jeden to ułożony intelektualista, właściwie już ustatkowany, drugi ciągle na haju i „z głową w chmurach”.Teatr WARSawy - Taśma - Recenzja - KochamTeatr

Trójkąt miłosny, a Taśma

Jon dowiaduje się od Vince’a, że ich dawna znajoma Emi(niezwykle wiarygodna Magdalena Popławska) jest w mieście i ma ich niedługo odwiedzić. Jon nie jest zbyt entuzjastycznie nastawiony do spotkania i zaczyna zdradzać pewien niepokój. Vince wspomina okres, w którym Emi była jego dziewczyną, wspomina także ostatni dzień szkoły, kiedy to wydarzyło się coś, o czym Jon niech chce mówić.

Atmosfera w motelowym pokoju zaczyna się zagęszczać, między mężczyznami dochodzi do zwarcia, które uładza dymiący się joint, przekazywany niczym fajki pokoju. Wraz z pojawieniem się Emi, akcja nabiera tempa i zaczyna się komplikować. Cała trójka ma sobie coś do wyjaśnienia.

Thriller?

„Taśma” to spektakl obfitujący w napięcia, które do samego końca nie opuszczają sceny. Widzowie trzymani są w ciągłej niepewności a ich zaciekawienie ciągle wzrasta. Tekst Belbera jest tak skonstruowany, aby widz nie był w stanie przewidzieć zakończenia dramatu. Kiedy akcja robi się monotonna, natychmiast dostajemy energetycznego kopniaka w postaci nagłego zwrotu akcji. Nie jest to jednak zasługa samego tekstu. Reżyser Michał Siegoczyński zdecydował się na otoczenie sceny z czterech stron rzędami krzeseł, dzięki którym widownia czuje się niemalże zamknięta w motelowym pokoju wraz z aktorami.

Zabieg ten potęguje wrażenie utożsamiania się z bohaterami, odczuwania tych samych emocji, które wytwarzane są na scenie, przez znakomite trio aktorów. Spektakl całościowo wypada bardzo dobrze. Główne role odtworzone są na wysokim poziomie, do tego dochodzi klimatyczna oprawa muzyczna, scenografia i stroje. Sztuka trwa 80 minut, przez ten czas jesteśmy świadkami pełnej napięć, psychologicznej gry. Po spektaklu aż się nie chce wracać do rzeczywistości i tak szybko opuszczać gmachu Teatru WARSawy.

Bilet możesz kupić tutaj

autor: Stephen Belber

scenografia, kostiumy: Wojciech Stefaniak

reżyseria: Michał Siegoczyński

muzyka: Damian Neongenn-Lindner

Taśma - Teatr WARSawy - Recenzja - KochamTeatr.plReviewed by KochamTeatr.pl on.Spektakl Taśma zaczyna się tak...Niewielka scena otoczona ze wszystkich stron widownią. Pośrodku trójka przyjaciół i spotkanie po latach. Zawsze miło jest się zobaczyć, powspominać stare dobre czasy. Niestety lata mijają, życie pędzi do przodu, a ludzie się zmieniają. No właśnie. Czy aby na pewno wszystko się zmienia? Rating: 5

O Autorze

Kocham Teatr
Kocham Teatr 169 Post

Kocham Teatr to portal dedykowany wszystkim miłośnikom sztuk teatralnych. Znajdziesz u Nas najnowsze wiadomości, ciekawostki, recenzje, ranking, kalendarz wydarzeń i wiele więcej.

Ocena

Ocena
5/5

5

Musisz zobaczyć
5
Podsumowanie

Zabieg ten potęguje wrażenie utożsamiania się z bohaterami, odczuwania tych samych emocji, które wytwarzane są na scenie, przez znakomite trio aktorów. Spektakl całościowo wypada bardzo dobrze. Główne role odtworzone są na wysokim poziomie, do tego dochodzi klimatyczna oprawa muzyczna, scenografia i stroje. Sztuka trwa 80 minut, przez ten czas jesteśmy świadkami pełnej napięć, psychologicznej gry. Po spektaklu aż się nie chce wracać do rzeczywistości i tak szybko opuszczać gmachu Teatru WARSawy.

Zobacz również:

na co do teatru? 0 komentarzy

Marilyn Monroe w Teatrze Dramatyczym

W autorskim spektaklu Krystiana Lupy „Persona. Marilyn”, Monroe poznajemy w dniu, w którym ucieka z planu zdjęciowego i zaszywa się w opuszczonej hali…

Recenzje 0 komentarzy

Absolwent, czyli bunt w Teatrze Dramatycznym

Zacznę od tego, że spektakl ten jest praktycznie dla osób z każdego pokolenia. Kto z nas nie pamięta czasów buntu? Chęci robienia rzeczy, których dusza rzewnie zapragnie. Ben jest świetnym przykładem, że skończenie studiów na najlepszej uczelni, posiadanie wspaniałej rodziny, pieniędzy nie zawsze jest równoważne całkowitemu szczęściu. Wiele czynników warunkuje nasze samopoczucie i każdy w gruncie rzeczy ma potrzebę przeżycia czegoś ,,więcej”.

Aktualności 0 komentarzy

Mazowiecki Instytut Kultury zaprasza na Teatr Tańca

9 lutego 2017 r. godz. 19.00 Mazowiecki Instytut Kultury, Sala Widowiskowa – Teatr Tańca Portrety choreograficzne – Aleksandra Bożek-Muszyńska Od choreografki: Czy chcieliście kiedyś zrobić coś od początku do końca

0 komentarzy

Bądź pierwszy i !

skomentuj tutaj!