Teatr Ocelot – Sen nocy letniej

Teatr Ocelot założony został przez trzykrotnego Mistrza Świata w akrobatyce sportowej – Bogdana Zająca. Ten ceniony na świecie artysta razem ze swoim zespołem przygotował ciekawy spektakl oparty wyłącznie na ruchu. Sen nocy letniej w wykonaniu akrobatów jest naprawdę niezwykłym widowiskiem.

Przedstawienie można było (w rocznicę urodzin Szekspira) obejrzeć w Gdańskim Teatrze Szekspirowskim. Historia została opowiedziana prawie bez słów, wyłącznie językiem pantomimy, akrobacji i powietrznego tańca. Tekst pada tylko jeden raz. Na samym końcu widowiska wypowiada je Puck grany przez kilkunastoletniego chłopca.

Scenę umieszczono na środku teatru, widzowie siedzieli po obu jej stronach, obserwowali widowisko również z balkonów. Przypominało to arenę, wokół której zebrali się gapie.

Sen Nocy Letniej

 

Sen nocy letniej (w reżyserii Beaty Zając) został zinterpretowany na nowo. Perypetie bohaterów oglądać można w krzywym zwierciadle współczesnej korporacji. Intrygi są przecież elementem każdych czasów, poczynając od tych mitycznych, legendarnych, a kończąc na tych najbardziej współczesnych. Na scenie oglądamy postaci fantastyczne: rusałki, faunów, duszki, ale też zupełnie realne: członków teatru amatorskiego, prezesa zarządu, dyrektora marketingu itp.

Podczas nocy świętojańskiej trwają przygotowania do ślubu prezesa Tezeusza z królową Amazonek Hipolitą. Obserwujemy trzy pary kochanków: Hermię i Lizandera, Helenę i Demetriusza, Oberona i Tytanię. Za sprawą elfa Pucka noc staje się niezwykła, przepełniona magią. Rzuca on między innymi czar na Dupka i zmienia go w mężczyznę z głową osła, na widok którego Tytania szaleje z miłości. Puck myli Lysandra z Demetriuszem i wyciska sok z kwiatu na jego powieki. Pod wpływem czarów Lysander zakochuje się w Helenie. Dopiero Oberon naprawia błędy psotnego duszka.

Spektakl z pogranicza snu i jawy robi wrażenie. Są momenty, że widzowie wstrzymują oddechy. Ekwilibrystyka młodych artystów zadziwia. Tańce w powietrzu, akrobacje w wodzie (w półkolistym akwarium), piruety, salta, szpagaty, niezwykłe ewolucje nie pozwalają widzowi ani na chwilę spuścić oka ze sceny. Do tego świetnie dobrana muzyka, stroje dodające artystom lekkości, efekty świetlne, „mgła” unosząca się tuż nad podłogą to wszystko powoduje, że widz ma wrażenie, że śni, że został w magiczny sposób przeniesiony do świata fantazji. Świetnie zbudowane zostało w spektaklu napięcie oraz rytm przedstawienia. Warto również wspomnieć, że artyści występują bez żadnych zabezpieczeń, co powoduje dodatkowe emocje, kiedy oglądamy ewolucje dzieci na linach tuż pod dachem teatru.

Sen Nocy Letniej

W zespole najmłodsi artyści zachwycają odwagą i talentem. Są to stypendyści Fundacji Wspierania Kultury Ruchu Ocelot, której prezesem jest Bogdan Zając. Jednak starsi aktorzy również wykonują na scenie takie figury z własnych ciał, że ma się wrażenie, iż są z gumy, a grawitacja na nich kompletnie nie działa.

Sen nocy letniej w wykonaniu Teatru Ocelot to piękne, dziewięćdziesięciominutowe widowisko wprowadzające widza w magiczny świat elfów, duszków i rusałek. Na końcu widz ma wrażenie, że budzi się z niezwykłego snu.

Pomyślcie, że wszyscy śnili,

Gdyśmy tutaj z wami byli – mówi duszek Puck, uśmiechając się szelmowsko do widzów.

(W. Szekspir: Sen nocy letniej, tłum. Maciej Słomczyński)

 

O Autorze

Kocham Teatr.pl
Kocham Teatr.pl 42 Post

Kocham Teatr to portal dedykowany wszystkim miłośnikom sztuk teatralnych. Znajdziesz u Nas najnowsze wiadomości, ciekawostki, recenzje spektakli, ranking, kalendarz wydarzeń i wiele wiele więcej. Zapraszamy!

Ocena

Ocena
5/5

5

Musisz zobaczyć
5

Zobacz również:

Recenzje 0 komentarzy

Teatr wg Balcerowicza, czy zmierzamy do katastrofy?

Sztuka Bogajewskiej broni się dobrymi rolami kobiet: Anna Gajewska w roli kobiety sukcesu (Olga), pozornie zdystansowana Masza (w tej roli Agnieszka Warchulska) reagująca histerycznie na życiowe niepowodzenia, spontaniczna Irmina (Anna Szymańczyk) oraz wyrachowana i zdecydowana żona Andrieja – Natasza (Paula Kinaszewska). Każda z nich skupiona jest jednak na odgrywaniu swojej roli, wygłaszaniu monologów czy rzucaniu się na podłogę. Brak tu punktów styczności. Brakuje także przenikania, relacji, naturalnych powiązań jakie wytwarzają się w życiu każdego z nas. I tak marzenia sióstr pozostają niespełnione, a zegar wciąż tyka i przypomina o zbliżającym się upadku… a może jednak…?

na co do teatru? 0 komentarzy

Słownik Ptaszków Polskich – Teatr IMKA

Krzysztof Materna rozpoczął próby spektaklu opartego na opowiadaniu „Słownik Ptaszków Polskich”. Powstanie spektakl w znakomitej obsadzie – o klanach językowych w czasach, gdy całe grupy społeczne porozumiewają się językami zrozumiałymi

Aktualności 0 komentarzy

Teatr 21 – tułający się aktorzy

Odwiedzają przeróżne sceny Warszawskie, szukając wciąż miejsca dla siebie. Tworzą sztukę, która ma nie tylko poruszyć widza, ale także opowiedzieć mu o obcym dla niego świecie. Tym światem jest teatr

0 komentarzy

Bądź pierwszy i !

skomentuj tutaj!